piątek, 22 marca 2013

Szłam ulicami Londynu ze stosem papierów w rękach. Bardzo się spieszyłam musiałam je dostarczyć do nowej szkoly. Byłam już na miejscu, poszłam do skretariatu. Przedemną za biurkiem siedziała starsza kobieta. Dałam jej papiery, ona tylko na mnie spojrzała i dała plan lekcji. Podziękowałam jej i wyszłam. Szkoła była naprawdę wielka ale wolałam tą swoją polską szkołę. Ale cóż rodzice dostali nową prace w Londynie i musieliśmy się przeprowadzić. Następnego dnia wstałam o 8 więc miałam 1 godzinę na wyrobienie się. Ubrałam się, poszłam do toalety zrobiłam lekki make-up i poszłam zjeść śniadanie. Bardzo bałam się pierwszego dnia w szkole a po za tym nikogo nie znałam. Wyszłam z domu i poszłam na prystanek autobusowy, na ławce siedział chłopak. Był bardzo prystojny; blond włosy i zabójcze niebieskie oczy. Były takie piękne. W tym momencie przyjechał autobus, wsiadłam i usiadłam na wolnym miejscu. Po 30 minutach byłam na miejscu. Weszłam do szkoły, było tu tylu ludzi że niewidziałam gdzie są drzwi. Z trudem przedostałam się do swojej szafki, wsadziłam niepotrzebne książki i udałam się na lekcję. Poznałam nową koleżankę Jennifer, okazało się że jesteśmy sąsiadkami. Bardzo mnie ten fakt ucieszył. Lekcje minęły bardzo szybko. Razem z Jennifer wysiadłyśmy z autobusu a za nami chłopak..ten sam który siedzial na ławce.

1 komentarz: